Miasto i Gmina Siechnice

Portal Mieszkańców Siechnic

Wygenerowano: 21-11-2018
29.10.2018

Co dalej ze Wschodnią Obwodnicą Wrocławia?

Od lat czekamy na dokończenie Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Pomimo tego, że część projektu jest już zrealizowana, to od 2014 roku nie powstają kolejne odcinki. Protesty mieszkańców, wielokrotna zmiana wariantów trasy, zawiłe procedury. Dlaczego wciąż nie możemy przejechać Wschodnią Obwodnicą Wrocławia?

Siechnice: Co dalej ze Wschodnią Obwodnicą Wrocławia?
fot. Wschodnia Obwodnica Wrocławia - Zakończenie odcinka Siechnice - Łany

W aglomeracji wrocławskiej nie brakuje kłopotów o charakterze komunikacyjnym. Codzienne korki uprzykrzają i tak już uciążliwe dojazdy do pracy. Kierowcy krótko cieszą się z nowych, wyremontowanych tras. Wprowadzane są coraz to nowsze pomysły na uspokojenie ruchu, które najczęściej kończą się instalowaniem progów zwalniających. Władze Wrocławia próbują wpisać się w aktualny trend zmniejszenia liczby samochodów w centrach miast. Idea jest jak najbardziej słuszna, aczkolwiek najpierw powinno się pomyśleć o alternatywie dla komunikacji indywidualnej.

Nawet ogromne nakłady finansowe na transport zbiorowy nie przyniosą rezultatów bez szerszego spojrzenia na problemy komunikacyjne miasta. Co z tego, że miasto kupuje nowe pojazdy, skoro ich średnia prędkość na trasie od lat jest na zatrważająco niskim poziomie (np. dla tramwajów jest to niespełna 13 km/h). Komunikacja miejska dla wielu osób z niej korzystających jest złem koniecznym. Aby zwiększyć atrakcyjność przewozów tramwajowych oraz autobusowych, należy zacząć od wyprowadzenia ruchu tranzytowego z miasta.

Dokończenie Wschodniej Obwodnicy Wrocławia jest konieczne

Wrocław można uwolnić od korków. Budowa Autostradowej Obwodnicy Wrocławia w dużym stopniu ograniczyła ruch tranzytowy w mieście, jednak ta inwestycja nie rozwiązała wszystkich problemów. Wciąż nie powstała Wschodnia Obwodnica Wrocławia (WOW), której oddanie do użytku przewidywano pierwotnie na początek 2013 roku. Do dziś ta bardzo ważna trasa nie została ukończona.

Początek kłopotów przy budowie obwodnicy zaczął się od sporu pomiędzy gminą Wrocław a Urzędem Marszałkowskim, który rozpoczął się w 2009 roku. Od tamtej pory wybudowano tylko dwa z czterech zaplanowanych odcinków tej trasy. Podczas gdy odcinek z Łan do Długołęki jest aktualnie w fazie projektowania, to południowy fragment WOW w dalszym ciągu nie może doczekać się wydania wiążącej decyzji środowiskowej, która pozwoliłaby na rozpoczęcie procesu przetargowego.

Wysoka nie chce obwodnicy

Przyczyn opóźnień w realizacji inwestycji jest wiele. Już w 2000 roku w dokumentach planistycznych przeznaczono tereny pod budowę obwodnicy. Wtedy także powstała rezerwa terenowa we wsi Wysoka, uwzględniająca przebieg trasy tranzytowej. Przez wiele lat urzędnicy w gminie Kobierzyce wydawali pozwolenia na budowę osiedli wielorodzinnych w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej obwodnicy. Nabywcy mieszkań w nowo powstających blokach powinni zdawać sobie sprawę z tego, że w przyszłości przed ich oknami przebiegać będzie ruchliwa droga. Jednak wraz z rozwojem przygotowań do budowy WOW wzrastało zaniepokojenie mieszkańców.

Inicjatywa Wysoka - mieszkańcy kontra Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego

W związku z coraz większymi emocjami ze strony mieszkańców wsi, przez którą przebiegać ma WOW, powstała organizacja Inicjatywa Wysoka. Jej przewodnim celem jest "przeciwdziałanie przedsięwzięciom związanym z budową wschodniej obwodnicy Wrocławia na odcinku usytuowanym na terenie wsi Wysoka."

Przedstawiciele ruchu swoje argumenty popierają zapisami zawartymi w aktualnym Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) dla wsi Wysoka. Ten dokument planistyczny zakłada budowę drogi gminnej klasy Z (droga zbiorcza). Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie ustala szerokości dróg w liniach rozgraniczających (droga i jej otoczenie). Dla drogi dwujezdniowej klasy Z minimalną szerokością jest 30 m, a więc pas, przechodzący przez część wsi Wysoka jest niewystarczająco szeroki (25 m) i pozwala na budowę jedynie drogi jednojezdniowej. Pas rezerwy poza tym kilkusetmetrowym odcinkiem wynosi ponad 30 m - spełnia on wymogi dla dwujezdniowej drogi. Dochodzi tu do absurdu, ponieważ na krótkim odcinku pomiędzy zabudowaniami planiści mogli sprezentować okolicznym mieszkańcom koszmar komunikacyjny. Na terenie wsi docelowo dwujezdniowa droga prawdopodobnie będzie musiała być zwężona i z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że będą się w tym miejscu tworzyć korki.

Kto jest winien opóźnień?

Na tym problemy z budową obwodnicy się nie skończyły. W kwietniu 2014 roku Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) we Wrocławiu na wniosek Inwestora (Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei) zawiesił postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej ze względu na braki w dokumentacji. Decyzja ta pokrywała się w czasie z wniesionym przez mieszkańców Wysokiej protestem dotyczącym przebiegu drogi. Mimo, że protest ten został odrzucony w 2015 roku, do dziś urzędnicy nie są w stanie wydać wiążącej decyzji środowiskowej, co uniemożliwia rozpoczęcie prac.

Ciągłe przedłużanie inwestycji spowodowane jest także opracowywaniem przez urzędników coraz to nowszych wariantów przebiegu Wschodniej Obwodnicy, przygotowywanych na szybko, bez konsultacji społecznych. Nie wspominając o kosztach opracowania kolejnych wariantów przebiegu tej trasy. Aktualnie inwestor znów ubiega się o wydanie decyzji środowiskowej dla pierwotnego wariantu przebiegu obwodnicy (po pięciu latach!). Praca planistów oraz pieniądze podatników poszły na marne.

Opóźnienia przyczyną problemów komunikacyjnych

Nie można tu wskazać jednego winnego takiego stanu rzeczy. Proces planistyczny, podczas którego projektanci wytyczali trasę obwodnicy, zapoczątkował dzisiejsze problemy. Niespójność zapisów oraz brak konsekwentnego, szerokiego pasa rezerwy terenowej to główne przyczyny ogromnego opóźnienia inwestycji. Niekompetentne i chaotyczne działania urzędników są powodem codziennych zatorów drogowych na ulicach Strachocińskiej i Buforowej, w pobliżu których kończy się dziś Wschodnia Obwodnica Wrocławia. Natomiast paraliż komunikacyjny wrocławskiej dzielnicy Ołtaszyn najlepiej ukazuje “możliwości” ludzi decydujących codziennie o naszym najbliższym otoczeniu. Najgorsze jest to, że zapewne nikt nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za taki stan rzeczy. Kilka/kilkanaście lat opóźnienia projektu, przez który dziesiątki tysięcy ludzi straciło miliony cennych minut swojego życia stojąc w korku… Kogo to obchodzi?

Jak wykorzystać efekt WOW?

Brakuje także myślenia o przyszłości. Jeśli w końcu Wschodnia Obwodnica powstanie, to zmniejszy ruch tranzytowy wewnątrz miasta. Niewiele się myśli o osobach, które na co dzień będą dojeżdżały samochodami do pracy czy szkoły. Potrzebne są parkingi systemu parkuj i jedź, usytuowane wzdłuż obwodnicy w pobliżu przystanków autobusowych oraz - przede wszystkim - kolejowych. WOW docelowo ma przeciąć 5 linii kolejowych, które już dziś umożliwiają szybki dojazd do wielu miejsc w mieście, dzięki bardzo dobrze rozbudowanej infrastrukturze, której urzędnicy wciąż nie potrafią efektywnie wykorzystać.

Sebastian Ciupa

Źródła:

Zobacz też:

Wczytuję komentarze...