Ogród inspirowany Pietem Oudolfem. Jak zaplanować rabaty z traw i bylin?
Zobacz też:
Ten sposób komponowania zieleni można przenieść także do przydomowego ogrodu. Kluczowe są odpowiednie proporcje roślin, powtarzalność gatunków oraz wybór bylin i traw, które pozostają atrakcyjne znacznie dłużej niż przez kilka tygodni kwitnienia.
Kim jest Piet Oudolf i skąd wziął się jego charakterystyczny styl?
Piet Oudolf jest holenderskim projektantem ogrodów i jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli naturalistycznego nurtu New Perennial. Swoją pracownię projektową prowadzi od lat 70., a w 1982 roku wraz z żoną Anją założył w Hummelo szkółkę specjalizującą się w ciekawych bylinach.
Jego projekty można dziś zobaczyć m.in. w Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Japonii i Korei Południowej. Do najbardziej znanych realizacji należy roślinność nowojorskiego High Line. Jej kompozycja odwołuje się do spontanicznej roślinności, która pojawiła się na dawnych torach kolejowych. W projekcie wykorzystano byliny, trawy, krzewy i drzewa dobrane m.in. ze względu na odporność oraz zmienność koloru i faktury w kolejnych porach roku.
Całoroczny charakter ogrodów Oudolfa
Dla stylu stworzonego przez Oudolfa charakterystyczne jest zwrócenie uwagi na całą geometrię roślin. Projektant bierze pod uwagę wysokość pędów, kształt kwiatostanów, pokrój kępy, sposób poruszania się na wietrze oraz wygląd po zaschnięciu.
Dlatego obok efektownych latem jeżówek czy szałwii pojawiają się trawy, rudbekie, przetaczniki, krwawniki, rozchodniki i inne byliny zachowujące swoją estetykę także jesienią. Trawy szczególnie dobrze spełniają tę funkcję, ponieważ ich źdźbła i kwiatostany mogą utrzymywać strukturę rabaty prawie cały rok.
Na czym polega sadzenie matrycowe?
Jedną z technik kojarzonych z projektami Oudolfa jest sadzenie matrycowe. Zamiast układać obok siebie kilka niezależnych grup roślin, tworzy się warstwę podstawową przechodzącą przez większą część rabaty. To ona spaja całą kompozycję.
Według zasad opisanych przez Royal Horticultural Society matrycę tworzy licznie posadzony gatunek stanowiący tło. Często jest nim trawa. Pomiędzy nią rozmieszcza się mocniejsze wizualnie grupy bylin, a następnie pojedyncze rośliny pojawiające się w różnych punktach rabaty i wprowadzające bardziej spontaniczny rytm.
Na przydomowej rabacie taką kompozycję można uzyskać np. pokrywając jedną trawą całą powierzchnię i sadząc na niej większe grupy jeżówek i rozchodników, a w kilku miejscach wyższe akcenty z przetacznika lub krwawnika. Rabata pozostaje uporządkowana, choć z większej odległości sprawia wrażenie bardziej naturalistycznej.
Jakie rośliny pasują do naturalistycznej rabaty?
Wybór powinien zaczynać się od warunków na działce. Nasłonecznienie, rodzaj gleby i dostępność wody mają większe znaczenie niż lista gatunków zaczerpnięta z konkretnej realizacji projektanta. Rośliny z nowojorskiego High Line czy brytyjskiego Wisley rosną w innych warunkach niż byliny na przydomowej działce na Dolnym Śląsku.
Na słonecznym stanowisku warto brać pod uwagę m.in. jeżówki, rudbekie, szałwie, kocimiętki, krwawniki, rozchodniki okazałe oraz wybrane gatunki traw ozdobnych. Zamiast kupować po jednej sadzonce z kilkunastu odmian, lepiej wybrać mniejszą liczbę roślin i konsekwentnie je powtarzać.
W dużych realizacjach skala jest ogromna. W przebudowanym Oudolf Landscape w RHS Garden Wisley posadzono około 36 tys. bylin, a podstawę kompozycji stanowi matryca z dominujących odmian przeplatana innymi gatunkami. W przydomowym ogrodzie działa ta sama zasada, tylko odpowiednio pomniejszona.
Naturalistyczna rabata potrzebuje wyraźnych granic
Swobodny charakter nasadzeń najlepiej wygląda w zestawieniu z elementem, który porządkuje przestrzeń. Może nim być prosta krawędź tarasu, żwirowa ścieżka, niski murek, pas regularnie koszonego trawnika albo geometryczna bryła domu.
Takie kontrasty widać również w realizacjach Oudolfa. W Scampston Walled Garden regularnie formowane cisy zestawiono z miękkimi, naturalistycznymi nasadzeniami bylinowymi. Geometryczna zieleń tworzy stałą ramę, a trawy i byliny odpowiadają za sezonową zmienność.
Podobną zasadę można zastosować przy współczesnym domu. Prosty taras i spokojne wyposażenie dobrze równoważą dużą rabatę pełną traw. Przy planowaniu takiej przestrzeni pomocne są również materiały poradnikowe partnera dzisiejszego artykułu – sklep z wyposażeniem do ogrodu i tarasu Focus Garden – dotyczące aranżacji i wyposażenia ogrodów oraz tarasów.
Jak ustawić miejsce wypoczynku przy wysokich trawach i bylinach?
Najciekawszy efekt daje częściowe otoczenie miejsca wypoczynku roślinnością. Rabata może znaleźć się za sofą, wzdłuż jednego boku tarasu albo tworzyć szerszy pas oddzielający miejsce siedzenia od pozostałej części działki. Warto przy tym zachować wygodne dojście do roślin, ponieważ nawet naturalistyczne nasadzenia wymagają okresowej pielęgnacji.
Przed posadzeniem rabaty przy samym tarasie dobrze znać również docelowe wymiary wyposażenia. Dopiero wtedy można określić szerokość przejść i miejsce potrzebne do korzystania ze stolika, foteli czy sofy. Przykładowe gabaryty gotowych kompletów można porównać na stronie https://focusgarden.pl/zestawy-wypoczynkowe. Przy wysokich trawach szczególnie dobrze sprawdza się pozostawienie większego odstępu między roślinnością a meblami, dzięki czemu przewieszające się źdźbła nie wchodzą bezpośrednio w strefę siedzenia.
Rabata powinna być projektowana również na jesień i zimę
Naturalistyczny ogród zmienia się razem z porami roku. Wiosną pojawiają się młode liście i pierwsze byliny, latem rabata osiąga pełną wysokość, jesienią coraz większą rolę przejmują trawy, a zimą pozostają suche pędy, kwiatostany i nasienniki.
Warto więc podczas zakupu roślin sprawdzać nie tylko kolor i miesiąc kwitnienia. Istotne jest także to, co pozostanie po kwiatostanie. Sztywne pędy, charakterystyczne główki nasienne czy wysokie wiechy traw mogą utrzymywać kompozycję przez kolejne miesiące.
Pozostawianie części suchych kwiatostanów ma również znaczenie przyrodnicze. RHS wskazuje, że nasienniki pozostawione zimą mogą być źródłem pokarmu, a puste łodygi niektórych bylin zapewniają schronienie owadom.
Kiedy przycinać trawy i byliny?
W takim ogrodzie większość porządków można przesunąć na koniec zimy lub początek wiosny, zanim rozpocznie się intensywny wzrost nowych pędów. Dzięki temu suche rośliny pozostają częścią kompozycji również po pierwszych przymrozkach.
Nie wszystkie zaschnięte pędy warto jednak zostawiać za wszelką cenę. Rośliny połamane, chore albo pokładające się na ścieżce można usuwać wcześniej. Naturalistyczny ogród nadal wymaga kontroli nad samosiewem, ekspansywnymi gatunkami i chwastami. Swobodny efekt jest wynikiem zaplanowanej kompozycji oraz regularnej pielęgnacji.
Od czego zacząć własną rabatę inspirowaną Pietem Oudolfem?
Najłatwiej zacząć od jednego większego fragmentu ogrodu zamiast przebudowywać całą działkę. Dobrze nadaje się do tego słoneczna rabata przy tarasie albo szeroki pas wzdłuż ogrodzenia.
Najpierw warto określić jej powierzchnię i warunki siedliskowe. Następnie można wybrać około kilku podstawowych gatunków: roślinę tworzącą matrycę, dwie lub trzy mocniejsze byliny oraz pojedyncze akcenty. Przy większej rabacie paletę można rozszerzyć, zachowując powtarzalność tych samych gatunków.
W projektach inspirowanych Oudolfem przypadkowość jest przede wszystkim efektem wizualnym. Pod spodem pozostaje dokładnie przemyślany układ wysokości, form i terminów atrakcyjności poszczególnych roślin. Właśnie dlatego taka rabata może przypominać fragment łąki, a jednocześnie dobrze komponować się z uporządkowanym tarasem i współczesną architekturą domu.



